Zobacz pełną wersję : Ostrzenie noża - gdzie w Toruniu?
Pietracha
07-01-2010, 01:24
Witam
Czy może mi ktoś polecić jakieś miejsce w Toruniu, gdzie pewnie i porządnie naostrzę noże? Mam do naostrzenia Gerbera Prodigy i dużego Victorinoxa a jako że nie mam ani doświadczenia ani sprzętu do tego typu robót to wolałbym to zlecić komuś bardziej obytemu.
Może i przy odrobinie samozaparcia poradziłbym sobie z Victorinoxem ale Gerber ma trochę niewdzięczne (częściowo ząbkowane) ostrze, dlatego szukam kogoś, kto się na tym zna :) Poza tym chciałbym mieć to zrobione raz a porządnie i profesjonalnie, żeby na jakiś czas wystarczyło. Z góry dzięki za wszelkie sugestie.
Gdybyś podrzucił to do Solca Kujawskiego to mógłbym się tym zająć, ale chyba trochę daleko.... :) Z drugiej strony mam kumpla w pracy który codziennie jezdzi z Torunia więc można przez niego...
Sprawdź na ulicy Prostej, idąc od strony WKU będziesz miał zakład po lewej stronie.
Mister Mint w Galerii Copernicus? Ostrzenie noży, dorabianie kluczy i inne takie- obok sklepu z zegarkami, na wprost wejścia na sale.
Tak jak Pitas mówi. W każdym zakładzie, który dorabia klucze. Billa na Rubinkowie, Copernicus, w Carrefourze też jest.
Spytaj w Armyshopie, może chłopaki jakoś poradzą. Ostrze serrated nie każdy potrafi 'wyprowadzić'.
Osobiście nie polecam warsztatów typu dorabianie kluczy i.t.p. Tam kolesie poza tym że mają szlifierke nie mają pojęcia o ostrzeniu noża.
dlaczego nie zakłady dorabiania kluczy. tylko pamiętaj . jeśli powie ci że od ręki ci to zrobi to sobie daruj. na szlifierkach można tylko na wolnych obrotach żeby ostrze się nie rozgrzało zbytnio i nie straciło na jakości . uderz tam gdzie za ladą stoją starsi ludzie .. oni prędzej będą wiedzieli co i jak niż ci młodzi . wiem z doświadczenia.
Ja szlifierką bym nie dotknął żadnego z moich noży. Ostrze zestawem osełek diamentowych Dia-Sharp i wykonczenie na kamieniu arkansas, a jak mam coś na szybko do ostrzenia to Spyderco Tri-angle i z ostrzami ząbkowanymi radzi sobie nieźle.
mówiąc o szlifierkach miałem na myśli również odpowiednie kamienie a nie byle jakie . mnie nie stety nie stać na dobrej jakości nóż więc muszę sobie radzić jakoś z tym co mam
Szlifierką na bardzo wolnych obrotach da się zaostrzyć, też zależy jaką szlifierką, jaki kamień. Też polecam uderzyć do zakładu gdzie obsługuje jakiś starszy człowiek. Z reguły tacy mają już doświadczenie w tej kwestii.
Powinien to być kamień wodny , ale nikt go prawie nie stosuje , dobra jest zwykła osełka , ale dobrze wytarta ( nie nowa ) i ostrzymy na mokro . Osobiście ostrze na tarczach listkowych drobnych , bardzo delikatnie i wykańczam osełką , po takim ostrzeniu przez kilka tygodni , żona chodzi w plastrach na palcach . Albo za tępe , albo za ostre , tak i tak źle .
Fachowcy w rzeźniach ostrzą na tarczkach listkowych i polerują filcem z pastą ścierną , Victorinox , Giesser , Solingen czy inne po takin naostrzeniu , właściwie stosowane pozostają ostre przez długi czas .
Mi facet w punkcie przy Cinema City(w budynku polo market) ostrzył na mokro, ostrze bardzo ładnie naostrzone. Nie wiem jednak czy dalej ten staruszek tam pracuje.
kasperoo7
07-01-2010, 20:07
Z pewnych względów musiałem sam nauczyć się ostrzyć noże, metodą prób i błędów, ale w ostateczności z dobrymi efektami, bo te (można powiedzieć- setki) noże muszą być na prawde ostre i ostrze musi być wytrzymałe, a nie że sie zrobi tępe po trzech godzinach ciągłego dziabania. A swój nóż wojskowy, który jest pewnie taki stary jak ja, ale wręcz nie do zdarcia, ostrze też sam. Najpierw szlifierką, na kamieniu. Powoli, dokładnie, pod odpowiednim kątem. Później wykańczam ręcznie na bardzo drobnym kamieniu, prawie, że pyłku, na sucho, później na mokro. Profesionalnym ostrzeniem tego nie nazwe. Ale spełnia swoje zadanie. Nóż jest ostry, ostrze wytrzymałe i się nie skraca. Kwestia wprawy.
Pozdro ;)
Chciałbym widzieć minę np. właściciela noża Chrisa Reve - Neil Roberts widzącego kolesia przy szlifierce jadącego jego nóż.. :) Nie mówiąc już o nożach Randalla i wielu innych noży wykonanych ze stali lepszej niż 420 czy innej z recyclingu puszek po groszku.. Moją pasją są noże i nie róbcie im krzywdy na szlifierkach i tego typu maszynkach. Jak chodzi o byle jakie noże kuchenne czy noże typu RAMBO za 40,- z allegro to olać to, ale taki Gerber Prodigy zasługuje już na trochę szacunku :) Dla zainteresowanych polecam forum knives.pl, ostatnio wyszedł pierwszy numer czasopisma dla miłośników noży "Sztych"..
Wykończenie ostrza noża kamieniem arkansas daje efekt skalpela, można się nim golić a jak długo to już w dużej mierze zależy od rodzaju stali z którego jest wykonane...
Kąt ostrzenia ma również wpływ na długość trzymania ostrości ale chyba bardziej na wytrzymałość krawędzi tnącej i podatność na uszkodzenia... Kompromis to 25-30 stopni, zapewnia dobre właściwości tnące i nie powoduje osłabienia.
Noży ze stali S30V nie da się naostrzyć na zwykłej osełce, do tego jest potrzebna diamentowa lub jakaś ceramiczna o odpowiedniej twardości.. Najlepsza zabawa to ostrzenie ręcznie na odpowiednich osełkach, trochę wprawy i można mieć niezłą satysfakcję..
singh rozumiem cię bo sam posiadam dużą ilość noży nie tylko wojskowych myśliwskich lecz z braku kasy szukam materiału żeby sam zrobić porządny nóż . wiec wiem o czym móisz
Dosyć dobry nóż można zrobić ze starego pilnika.. Ja jestem w trakcie robienia necka z innego złamanego ostrza, zobaczymy jak wyjdzie. Kiedyś próbowałem też zrobić sobie micarte na rękojeść i nawet fajnie to wychodzi.. Knifemakerem nie jestem ale noże to jest to co mnie kręci ;)
Za dawnych czasów do domowego wyrobu noży , służyły piły tartaczne . Leży u mnie taka piła jakieś 30 lat i czeka .
A tak robią to fachowcy : http://www.knives.pl/www/
podobno bardzo dobre na początek są pióra od zawieszenia z malucha a i noże są z tego dobre. i właśnie myślę nad czymś takim . zrobiłem ogólnie dwa noże , a raczej zaostrzyłem kawałki jakieś zwykłej stali do której potem dorobiłem rękojeść z trzonka do młotka ;P nawet fajne ale nic nei warte a i tępi się bardzo szybko bo to miało być tylko do zobaczenia jak to jest..
MAJOR762
07-01-2010, 22:44
Prawda, z resorów od malucha wychodzą świetne noże, cały dowcip polega na tym że obróbka bez rozhartowywania, łącznie z prostowaniem. Stal bardzo ciężka w obróbce (na wywiercenie 3 otworów kumpel zużył 4 wiertła widiowe tak że nadawały się tylko jako przyciski do papieru, zwykłe wiertło do metalu się PALI zostawiając lekkie zadrapanie na stali, pilniki tylko dobre i w miarę nowe chcą to "gryźć", brzeszczotem to ciąć to katorga i czarna rozpacz) ale warto moim zdaniem. Zrobiłem z resorów już kilka noży i naprawdę świetne wychodzą. Tyko trza się naprawdę narobić i wiedzieć jak. Ale taki nóż odpowiednio zrobiony jest nie do złamania praktycznie, dobrze się ostrzy i długo trzyma ostrość. Wadą jest bardzo mała odporność na rdzę - najmniejsza kropelka wody i po kilku godzinach rdza. Radą na to może być wypolerowanie noża do totalnego lustra, ale nóż militarny świecący się jak psu jajca to raczej pomyłka.
dokładnie major.. bardzo szybko łapie je rdza. ale to właśnie stal która rdzewieje jest najlepsza na noże . można by pomyśleć o zabezpieczeniu takiej stali np jakimiś farbami anytkorozyjnymi czy czymś takim
MAJOR762
08-01-2010, 14:16
Nic nie da. Wkładanie do pochwy, cięcie czegoś twardszego, ostrzenie i po pierwszych kilku użyciach masz po farbie. Po prostu trzeba uważać, dbać o nóż (jak o każdy inny) i tyle. Ewentualnie przesmarowanie jakimś olejkiem (najlepiej jadalnym, nóż nie tylko do cięcia drewna na ognisko służy) i wsadzenie do pochwy. Pochwa "opaćka się" w olejku i będzie namiastka ochrony przed rdzą (na pewno lepiej tak niż w ogóle).
Witam! Nie chcę zakładać specjalnie nowego tematu. Czy wiecie gdzie w Bydgoszczy mogę porządnie naostrzyć nóż? Mam do naostrzenia nóż Eickhorn-Solingen Kampfmesser 2000 (KM-2000), ostrze ma ze stali nierdzewnej 440A i dość wymagający kształt (ostrze typu Tanto). Nie mam większej wiedzy na temat noży. Ostrzyłem wyłącznie noże kuchenne na osełce, ale myślę że ten nóż potrzebuje specjalnej opieki:)
Major napisał :
Prawda, z resorów od malucha wychodzą świetne noże, cały dowcip polega na tym że obróbka bez rozhartowywania, łącznie z prostowaniem. Stal bardzo ciężka w obróbce (na wywiercenie 3 otworów kumpel zużył 4 wiertła widiowe tak że nadawały się tylko jako przyciski do papieru, zwykłe wiertło do metalu się PALI zostawiając lekkie zadrapanie na stali, pilniki tylko dobre i w miarę nowe chcą to "gryźć", brzeszczotem to ciąć to katorga i czarna rozpacz) ale warto moim zdaniem.
Ja przepraszam, ale może zrobie z siebie głupka, ale wydawało mi się, że "wiertła widiowe" stosowane, są do wiercenia w betonie, cegle, kamieniu.. jest to tzw wiertło typu "C" i końcówka części roboczej wykonana jest z węglików spiekanych (np tytan, wolfram). Jest jeszcze wiertło podobne do widiowego tzw typ E (metal,beton) lub typ G (metal,tworzywo,drewno) które nie ma widii... ale to są wiertła tzw "uniwersalne"
Następnym razem do wiercenia w resorze używaj wiertła typu A.. może mniej się zużyje ;)
Jeśli się mylę, proszę mnie poprawić.
vBulletin® v3.8.3, Copyright ©2000-2012, Jelsoft Enterprises Ltd.