strzeleckris
05-04-2009, 19:50
Witam,
od kilku miesięcy posiadam sprzęt "strzelający", ale jakoś trudno mi zebrać się do jego wykorzystania. Chciałbym dołączyć się do, jak sądzę fantastycznej zabawy.
Czy można kiedyś podjechać na umówione strzelanie i mieć nadzieję, że nie dostanie się kopniaka na powitanie? Najtrudniejszy pierwszy krok. Gdyby ktoś też zaczynał chętnie się przyłącze, bo pewnie tak od razu do weteranów to nie ma szans. Pozdrawiam WSZYSTKICH!
od kilku miesięcy posiadam sprzęt "strzelający", ale jakoś trudno mi zebrać się do jego wykorzystania. Chciałbym dołączyć się do, jak sądzę fantastycznej zabawy.
Czy można kiedyś podjechać na umówione strzelanie i mieć nadzieję, że nie dostanie się kopniaka na powitanie? Najtrudniejszy pierwszy krok. Gdyby ktoś też zaczynał chętnie się przyłącze, bo pewnie tak od razu do weteranów to nie ma szans. Pozdrawiam WSZYSTKICH!